Jak projektować reklamy, by od razu przyciągać uwagę - 2 sprawdzone strategie
Albo Twoja reklama przyciągnie uwagę klienta w 0,3 sekundy – albo czeka ją śmierć. Tylko tyle czasu bowiem potrzebuje ludzki umysł, by ocenić, czy dany bodziec jest warty świadomej uwagi. Czy potrafisz zaprojektować taką reklamę?
Aby Twoje reklamy przynosiły efekty – najpierw w ogóle muszą zostać zauważone. A w dzisiejszym świecie to bardzo trudne. Bo umysł klienta dokonuje sprawnej selekcji, na co poświęcać uwagę, a na co nie.
Jednak wciąż jest bezsilny wobec tych 2 strategii.
Sposób 1: hardsellingowy atraktor
Pamiętam swoje przerażenie, gdy odkryłem pewne forum, na którym banda anonimowych użytkowników bardzo źle mi życzyła (znali mnie z imienia i nazwiska!). Dlaczego? Bo odkryli, że jestem autorem pewnej radiowej reklamy, która bardzo ich denerwowała.
Zaczynała się od… syreny policyjnej. Już mniejsza o to, czego dotyczyła (suplementu na wzrok). Chodziło to, że bardzo skutecznie przyciągała uwagę.
To tzw. atraktor sensoryczny. To jaskrawy, głośny, duży bodziec, który jest tak intensywny, że wybija się z tła i przyciąga uwagę na siłę.
Więc odbiorca nie ma wyjścia. Jego uszy i oczy kierują się ku Twojej reklamie.
To jakbyś huknął z armaty. Może niezbyt finezyjnie, ale działa. Pierwszy etap z modelu AIDA (attention – interest – desire – action) masz odhaczony.
Gdy myślimy o hardsellingu – od razu nasuwają nam się krzykliwe reklamy MediaExpert. Przypadek? Nie sądzę. (źródło: DlaHandlu.pl).
Sposób 2: softselling - czyli inteligentny szept
Podkręcanie parametrów zmysłowych nie zawsze działa, gdy tło jest zbyt krzykliwe i kolorowe. Na dodatek hardselling potrafi sporo kosztować.
Tutaj na arenę wchodzi inna ważna zasada – umysł kieruje uwagę na unikalne treści.
Wiele lat temu pojawiła się reklama TV, która zaczynała się od tego, że… nagi mężczyzna biegł przez pustynię. Obraz był na tyle nietypowy (i, powiedzmy, mocny), że momentalnie przykuwał uwagę. Kazał zadać sobie pytanie: co się dzieje? Czemu jest nago? Czemu biegnie?
Nietypowe obrazy mają moc przyciągania uwagi. Nietypowe bodźce wizualne czy słuchowe dają moc równą wielkim, krzykliwym acz banalnym billboardom.
Im bardziej nietypowe zestawienie kolorów, krojów fontów, kształtów, zdjęć i muzyki zaproponujesz – tym szybciej umysł klienta zwróci na to uwagę.
Gdy wszyscy muszą się zmieścić na tej samej powierzchni – jak w przypadku ikon mediów społecznościowych – liczy się umiejętność wyróżnienia na tle innych za pomocą pomysłu. Która ikona przyciągnęła Twoją uwagę? Według wielu – żółta ikonka SnapChata wyraźnie odstaje od tła. Choć i WhatsApp wymaga tutaj uznania pod kątem kolorów.
Kampania telewizyjna Heyah wyróżniała się kolorystyką. Trudno było ją pomylić z czymś innym. To przykład softsellingu.
Ponieważ nie zawsze da się wykupić większą powierzchnię reklamową i nie zawsze warto krzyczeć „kup już teraz” – trzeba wykazać się kreatywnością i maksymalnie zmyślnie wykorzystać powierzchnię, którą się ma. Charakterystyczna magenta T-Mobile w połączeniu z głębszym komunikatem – to przepis na to, by zostać zauważonym (źródło: Sprawny Marketing).
Zauważmy ciekawy trik – pogrubiony został fragment „Żeby się dogadać”. Po pierwsze – od razu mamy tutaj korzyść (przykładowo: nie możemy się dogadać z kimś, więc od razu łapiemy, że to zdanie może nam przynieść korzyść). Po drugie – mamy lukę informacyjną. Chcemy dowiedzieć się, co zrobić, by dostać korzyść – więc czytamy dalej.
Hasło: „Dołączasz?” – mamy tutaj ukryty dowód społecznego uznania. Presupozycja brzmi: „My już działamy”.
UWAGA: W niektórych przypadkach przesadna kreatywność może skończyć się katastrofą. Trzeba wiedzieć, które elementy reklamy i wizerunku marki można zmieniać, a które należą do tzw. sygnałów kategorii niszy. Więcej o tym pisałem w artykule dot. kolorowego błędu.
Która opcja okaże się lepsza w Twoim przypadku?
Hardselling wymaga wysokich budżetów reklamowych – bo musisz kupować powierzchnię i wchodzić w percepcję klienta siłą.
Softselling wymaga więcej kreatywności, odwagi i znajomości klienta.
Każda z tych strategii ma swoje plusy i minusy, a także szanse i zagrożenia. I rozumiem, że może być Ci ciężko podjąć trafną decyzję.
Ale spokojnie – jestem od tego, by Ci pomóc 🙂
Nazywam się Jakub Woźniak, jestem autorem kilku bestsellerowych książek o lingwistyce wpływu, języku reklamy i neuromarketingu.
Stworzyłem oficjalne hasło miasta Kalisz („Dopisz swoją historię”), współpracowałem także przy ogólnopolskich markach. Pomogłem już wielu firmom z całej Polski skuteczniej się komunikować – i mogę pomóc także Tobie.
Czy Twoja reklama przyciągnie uwagę w 0,3 sekundy? Sprawdzę to dla Ciebie:
Dzięki mojej ekspertyzie:
- Wyłapiesz ukryte pułapki w reklamach nim stracisz pieniądze
- Rozpoznasz rentowne koncecpje i nazwiesz mechanizmy perswazji, które czynią je skutecznymi
- Podniesiesz efekty wybranych reklam o 30-40% dzięki wiedzy z zakresu lingwistyki i neuromarketingu
Opinia Klienta:
„Wiedza na temat mechanizmów działania języka, umiejętności i doświadczenie Pana Jakuba budzą w nas szacunek i zaufanie nas jako klienta. (…)
Współpraca opiera się na postawie partnerskiej, dyskusji wokół pomysłów, słuchaniu wzajemnych racji, a to owocuje wypracowaniem skuteczniej komunikacji marketingowej.
Jakub Woźniak jest osobą, która zasługuje na jak najlepsze referencje.”
– Joanna Regucka, dyrektor marketingu firmy ASA
Ty też podejmuj lepsze decyzje dot. reklam – szybciej, pewniej i bez stresu.
Jakie komunikaty możesz dzięki mnie poprawić:
- Scenariusze spotów TV / radiowych (a także gotowe spoty)
- Strony internetowe – w szczególności landing page, oferty i opisy produktów
- Identyfikacje wizualne, loga i claimy / tagline
- Materiały POS (wizytówki, ulotki, katalogi, broszury, plakaty)
- Billboardy
- Nazwy marek (firm, produktów, miejsc, pseudonimów artystycznych, pakietów usług etc.)
- Hasła reklamowe, nagłówki i tytuły (np. filmów, artykułów, publikacji)
- Reklamy i posty sponsorowane w social mediach
- Prezentacje biznesowe (np. prezentacje produktów, start-upów, specjalistycznych usług)
- Inne
Porozmawiajmy, jak Twoje reklamy mogą szybciej przykuwać uwagę - bez zobowiązań:
Skontaktuj się ze mną i porozmawiajmy bez zobowiązań o tym, jak mogę Ci pomóc. Chciałbym wiedzieć więcej o Tobie, Twojej firmie i Twoich reklamach:
TELEFON: 796 103 485
MAIL: kontakt@alphamind.pl