Przejdź do treści

AlphaMind marketing consulting

Ty też podnieś wyniki swoich reklam aż o 33% - dodając te 2 słowa:

OD: Jakub J.J. Woźniak
specjalista ds. marketingu i perswazyjnej komunikacji marketingowej, autor książek

Przed Tobą większa kampania reklamowa. Wysoki budżet, wysoka odpowiedzialność. Zmieniasz hasła, wybierasz grafiki, scenariusze, kroje czcionek, kolory. A potem zmieniasz je raz jeszcze, bo nie jesteś pewien.

Zgiełk, niepewność, szum informacyjny.

Patrzysz i martwisz się. Niby wszystko jest jasne. Grupa docelowa dobrana. Komunikat dopasowany do niej. Jakby przekonujący, wiarygodny. Ale wciąż nie wiesz na pewno.

Kampania idzie w ruch. Nie ma już odwrotu. Serce wali Ci jak młot. I myślisz tylko o jednym:

– Czy Twoje reklamy przykują uwagę? 
– Czy klienci zrozumieją przekaz? 
– Jak go odbiorą? 
– Czy ich zaciekawi? 
– Czy będzie dla nich wiarygodny?

I najważniejsze – Czy zaczną kupować? Czy ta kampania się opłaci?

W końcu tak wiele od niej zależy. Twoja firma, pozycja, zyski, reputacja.

Jak wielu właścicieli firm i dyrektorów marketingu – starasz się z całego serca, by zatwierdzone przez Ciebie reklamy były skuteczne. Ale jeśli masz już na koncie nieudane kampanie – wiesz, że świat nie jest tak różowy. Konkurencja rośnie, rywalizacja jest ostra jak nigdy. A klienci nie wybaczają. Są coraz mniej lojalni.

I być może Twoja agencja stara się dowozić jak najlepsze kreacje – ale nie jest to gwarancją sukcesu. Dlatego starasz się ulepszać przekaz. Szlifować go. Poprawiać. Patrzeć na niego różnymi oczami, pod różnymi kątami, w innym świetle. By mieć pewność, że gdy przyjdzie momentu próby – Twoja firma będzie mogła polegać na tych kilku słowach i obrazach, które wybrałeś.

Zdaję sobie sprawę, jak wielka presja i odpowiedzialność na Tobie ciąży. Być może jesteś już na etapie, gdzie próbowałeś kilka razy zmieniać swoje reklamy, ale efekty wciąż nie są zadowalające i czujesz frustrację i wypalenie. Zaczynają Ci się kończyć pomysły.

To jest moment, gdy już wiesz, że samo bazowanie na przeczuciu i swoim guście to może być o wiele za mało, by ocenić dobrze reklamę i ją ulepszyć, nim przeznaczysz na nią górę pieniędzy. Że potrzebujesz najlepszej wiedzy o tym, jak działają reklamy, ich język, obrazy i dźwięki. Jak wpływają na umysły klientów.

I dobrze trafiłeś. Bo jestem tu po to, by Ci pomóc. Pokazać Ci, jak podnieść skuteczność Twoich reklam.

Kim jestem i dlaczego możesz mi zaufać:

Nazywam się Jakub Woźniak i od kilkunastu lat zajmuję się właśnie tym – perswazyjną komunikacją marketingową.

Pomogłem dziesiątkom firm z całej Polski znaleźć odpowiednie słowa, obrazy i dźwięki, które podniosły sprzedaż. Specjalizuję się w lingwistyce wpływu oraz neuromarketingu. Napisałem na ten temat kilka bestsellerowych książek wydanych przez wydawnictwo OnePress. Współpracowałem z podmiotami publicznymi, pracowałem także nad dużymi markami znanymi z telewizji.

A teraz pomogę także Tobie. Pokażę Ci, jak za pomocą 2 dodatkowych słów możesz podnieść skuteczność swoich reklam nawet o 33%.

Więc przejdźmy do rzeczy:

Na początek: skąd te 33%? Jak wynika z badań opublikowanych przez profesora Roberta Cialdiniego – legendarnego twórcę psychologii społecznej – w książce „TAK! 50 sekretów perswazji” o tyle właśnie potrafi wzrosnąć skuteczność hasła reklamowego, jeśli zastosuje się w nim tzw. społeczny dowód słuszności. Lub inaczej: uznania.

Jak to działa w praktyce? Skuteczniej, niż może się wydawać.

Przekonała się o tym Colleen Szot – prowadząca program typu TV market w USA. W trakcie programu – być może niechcący – zmieniła kilka krytycznych słów w głównym wezwaniu do akcji.

Wcześniej wezwanie brzmiało:

„Operatorzy czekają, zadzwoń już teraz”.

Jednak Colleen powiedziała wtedy:

„Jeśli operatorzy będą zajęci – zadzwoń ponownie!”.

I sprawiła, że telefony zaczęły się urywać. Dlaczego tak się stało?

Zauważ, jaki obraz w umyśle robi pierwsze hasło, a jaki drugie.

Pierwsze sugeruje, że operatorzy są wolni i czekają na jakikolwiek telefon. Zatem produkt jest kiepski, bo nikt go nie kupuje. Drugie hasło natomiast rysuje wizję, że tłum ludzi próbuje dobić się do wolnego konsultanta. A więc są kupujący.

Zatem produkt jest dobry…

Jak korzystają z tego twórcy reklam – przykłady:

Zobaczmy, jak z tej techniki – świadomie lub nie – korzystają profesjonalni twórcy reklam.

Słynne hasło Tymbarku: „Się je pije do obiadu” – także bazuje na społecznym dowodzie słuszności. Dzięki formie bezosobowej „pije się je (te napoje)” – wydaje się, że mówimy o jakimś powszechnym rytuale. Jakby większość ludzi rzeczywiście piła te napoje do obiadu.

Gdy tworzyłem oficjalne hasło dla miasta Kalisz – także ukryłem w lingwistycznych niuansach społeczny dowód słuszności. Hasło miasta brzmi: „Dopisz swoją historię”. Sugeruje ono, że inni już napisali (w Kaliszu) swoją historię – teraz czas na Ciebie. Zatem inni już zrobili to, do czego zachęca nas hasło.

Tak samo dawne hasło suplementu Artresan Active (gdy jeszcze nad nim pracowałem w ramach współpracy z poprzednim właścicielem marki) brzmiało: „Artresan Active – porusza Polaków!”. Co także jest społecznym dowodem słuszności, bo sugeruje, że zjawisko dotyczy niemal wszystkich mieszkańców naszego kraju.

Co ciekawe i co ważne – społeczny dowód słuszności może być niechcący użyty z negatywnym skutkiem. I dotyczy to nawet dużych i poważnych graczy rynkowych. Mam tutaj na myśli sieć Plus i jej reklamę telefonów 5G, w której jeden z aktorów mówi mniej więcej:

„Czy wiecie, że większość ludzi nie widzi różnicy między 4G a 5G?”.

Cóż. Obawiam się, że takie stwierdzenie może być przeciwskuteczne. Bo skoro większość ludzi nie widzi różnicy, to być może jej nie ma?

Moim zdaniem o wiele mądrzej byłoby powiedzieć: „Czy wiecie, że niektórzy jeszcze nie widzą różnicy między 4G a 5G?”. W ten sposób „większość” stałaby się tylko „niektórymi”. Dodatkowo dorzucamy tutaj presupozycję, że kwestią czasu jest, że tę różnicę zobaczą.

Aby zbudować społeczny dowód słuszności – możesz też użyć obrazów, które sugerują, że wielu klientów skorzystało lub korzysta z produktu. Lub się nim zachwyca – jak w tej reklamie Mercedesa:

Choć to tylko jedno zdjęcie – sporo się tutaj dzieje. Widzimy liczne ślady hamowania tuż przed nowym modelem auta. Domyślamy się, że wiele osób nagle postanowiło się mu przyjrzeć. Dlaczego? Domyślamy się, że jest przedmiotem powszechnego podziwu. To także jest społeczny dowód uznania.

Jak możesz z tego teraz skorzystać w praktyce:

To proste. Większość reklam zawiera jakieś wezwanie do akcji. Najpewniej Twoja reklama także. I najpewniej jest to po prostu jakieś krótkie hasło.

Przykładowo: Twoje hasło brzmi: „Wybierz komfort.”

I teraz wystarczy dodać dosłownie 2 słowa przed tym hasłem: „Ty też wybierz komfort.” I w ten prosty sposób stworzysz wrażenie lub po prostu podkreślisz, że już wiele osób skorzystało z Twojej oferty. I w taki sposób instalujesz społeczny dowód słuszności w swojej reklamie.

Możesz także użyć konstrukcji: „Dołącz do tych, którzy…” – „Dołącz do tych, którzy wybrali komfort”. Zadziała podobnie.

Tutaj muszę dodać, że oczywiście ostateczna skuteczność Twoich reklam – czy to ze słowami „Ty też” czy nie – zależy od bardzo wielu czynników, na które mamy i nie mamy wpływu. Więc to nie oznacza, że momentalnie skuteczność Twojej reklamy wzrośnie dokładnie o 33%. Życie to nie laboratorium i naturalnie te efekty będą różnić się w przypadku każdej reklamy, grupy docelowej czy produktu. Jednak istnieją liczne przesłanki, że słowa „Ty też” najpewniej podbiją skuteczność Twojego przekazu.

Oczywiście takich technik, narzędzi i zabiegów jest znacznie więcej.

Inne ciekawe techniki:

Przykładowo:

Gdy sprzedajesz jakiś nowoczesny produkt i w reklamie umieścisz go po PRAWEJ stronie – podniesiesz jej skuteczność o kilka procent.

Gdy stworzysz hasło np. „Oddaj się przyjemności” – zasugerujesz wykonanie akcji – tylko jeden raz. Jeśli jednak zmienisz tzw. iteratywność czasownika na wielokrotną – „oddawaj się przyjemności” – zasugerujesz niemal poza świadomą percepcją, by klienci sięgali po Twoją ofertę regularnie.

Gdy oferujesz dwa lata gwarancji – napisz, że gwarancja trwa 24 miesiące. Dzięki mniejszej jednostce klienci odniosą wrażenie, że gwarancja trwa dłużej. A dzięki użyciu cyfr – lepiej zapamiętają, ile trwa.

Gdy oferujesz drogie i specjalistyczne produkty lub usługi – których zakup trzeba rozważyć – i zatrudnisz do reklamy osoby atrakcyjne fizycznie, to możesz uzyskać efekt odwrotny od zamierzonego. Badania pokazują, że klientom włącza się w głowach ostrzeżenie, że ktoś chce ich oszukać. Co więcej – spora część odbiorców w ogóle może nie pamiętać, o czym była Twoja reklama, bo atrakcyjna osoba ściągnie na siebie całą uwagę. Do reklamy takich produktów trzeba po prostu wybierać osoby o raczej przeciętnej aparycji.

Mógłbym jeszcze tutaj wiele godzin opowiadać o innych skutecznych i sprawdzonych zabiegach czy narzędziach, np. o technice faktów dokonanych, prepacingu, torowaniu, synestezji, celowej luce informacyjnej, technice etykietowania czy rzutowaniu w przyszłość.

Możesz jeszcze latami dochodzić, jak to wszystko działa w praktyce – czytać książki, szkolić się, testować reklamy i metodą prób oraz kosztownych błędów odkrywać, jakie reguły rządzą komunikacją marketingową.

Propozycja współpracy:

Ale jest też szybszy i tańszy sposób. Skorzystać z mojej pomocy – konsultacji telefonicznych, w ramach których pomogę Ci w usprawnieniu Twojej komunikacji marketingowej.

Omówimy problemy, z jakimi się zmagasz, oraz cele, jakie sobie stawiasz – i być może będę Ci w stanie zaproponować takie rozwiązania, które sprawią, że Twoje reklamy staną się bardziej czytelne, wymowne, wiarygodne, ciekawe i przekonujące.

Są reklamy, od których zależy istnienie Twojej firmy. Spoty TV, reklamy prasowe, billboardy, reklamy w mediach społecznościowych – które często kosztują majątek i które po prostu muszą działać.

Są też prezentacje – które często mają jedną jedyną szansę, by przekonać Twoich klientów czy partnerów biznesowych do podjęcia konkretnych akcji. I jeśli tego nie zrobią – przepadną Ci raz na zawsze ważne kontrakty.

Dlatego trzeba zadbać, by te komunikaty były absolutnie najlepsze, poddając je audytowi komunikacji marketingowej. I byś miał mniej stresu, mniej dezorientacji podczas kluczowych wyborów oraz więcej pewności, że te reklamy po prostu mają szansę zadziałać tak, jak sobie to wymarzyłeś.

Mogę się im przyjrzeć i pokazać Ci, co można w nich ulepszyć. Jeżeli na przykład są w nich jakieś błędy perswazyjne, które sabotują ich skuteczność, znajdę je – zanim po prostu słono za nie zapłacisz. I mogę wskazać Ci bardziej wydajne alternatywy – które korzystają z szeregu sprawdzonych technik perswazji.

Jeśli zmiana kilku słów może podnieść skuteczność reklamy nawet o 33%, to wyobraź sobie, jak bardzo może się ona podnieść, gdy zastosujemy więcej technik.

Zatem zachęcam Cię serdecznie do skorzystania z tych jednorazowych konsultacji. Tym bardziej, że w tej chwili są one całkowicie bezpłatne i niezobowiązujące.

Dlaczego? Dzięki takiej formie mogę po prostu nawiązywać cenne kontakty biznesowe, które czasem owocują dalszą ciekawą współpracą.

I tak, jeśli ocenię, że mogę Ci dalej pomóc – wtedy też ewentualnie mogę zaproponować Ci dalszą współpracę. Ale tylko pod warunkiem, że sam uznasz, że tego chcesz i tego potrzebujesz. Jeśli jednak uznasz, że moja pomoc za bardzo Ci się nie przyda – nic więcej się nie wydarzy.

Zatem niczym absolutnie nie ryzykujesz. Zapraszam więc do skorzystania z tej propozycji.

Jak możesz to zrobić?

Po prostu zostaw w formularzu poniżej kontakt do siebie. A ja skontaktuję się z Tobą w ciągu paru dni i spokojnie porozmawiamy o tym, jak możesz poprawić skuteczność swojej komunikacji marketingowej.

Opowiesz mi, z jakimi problemami w komunikacji się zmagasz, czego już próbowałeś i jakie efekty to przyniosło. I na jakie efekty liczysz.

Możesz też od razu mailem przesłać mi swoje reklamy, scenariusze czy oferty. Wszystko, czego skuteczność chciałbyś podnieść. Ułatwi mi to ocenę sytuacji i wyznaczenie dla Ciebie planu dalszego postępowania. Przygotuję także proste wskazówki, co możesz poprawić od ręki, by osiągnąć lepsze wyniki.

Moim celem jest to, żeby każdy element i każda warstwa komunikacji marketingowej moich Klientów pracowały dla nich.

Być może także Ty nie chcesz już oddawać przypadkowi tego, jak brzmią i jak wyglądają Twoje reklamy i chcesz świadomie używać wybranych technik, by podnosić swoje wyniki.

Moja pomoc oczywiście szczególnie przydaje się tym firmom, które na reklamy przeznaczają sporo pieniędzy i obawiają się, że skuteczność lub czytelność tych komunikatów nie stoi na odpowiednim poziomie. I chcą wiedzieć, czy dana reklama pracuje dla nich. Czy przeciwko nim.

A także tym firmom, które oferują specjalistyczne, tzw. „trudne” usługi lub produkty, które ciężko w jednym czy dwóch zdaniach wyjaśnić odbiorcy.

Według niektórych badaczy – przeciętny człowiek widzi dziennie około 20 tysięcy komunikatów marketingowych. Dlatego też rozsądne firmy coraz częściej sięgają po wiedzę z zakresu języka perswazji, psychologii reklamy czy neuromarketingu – by łatwiej docierać do klientów niższymi kosztami.

Jeśli chcesz dołączyć do tego grona firm (blink ;-), zapraszam Cię serdecznie do kontaktu – porozmawiajmy rzeczowo nad Twoją kolejną kampanią reklamową, Twoimi celami i problemami.

I o tym, jak Twoje komunikaty mogą lepiej zwracać na siebie uwagę, jak mogą wzbudzić większe zainteresowanie i pożądanie odbiorców, a także jak mogą efektywniej przekonywać do odpowiednich wyborów i zachowań.

Chcesz, bym podniósł skuteczność także Twoich reklam?

Jeśli chcesz, by także Twoje reklamy korzystały z pełnego arsenału technik perswazji- także ze skutecznych form presupozycji – mogę wykonać audyt także Twoich reklam. Przejrzę je i podpowiem Ci, co możesz w nich zmienić, by nabrały skuteczności. Kliknij w link i dowiedz się więcej:

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.